Subskrybuj, aby czytać dalej
Subskrybuj, aby uzyskać dostęp do reszty wpisu i innych treści dostępnych wyłącznie dla subskrybentów.

Niezwykłe przygody owczarka niemieckiego, który ukształtował mój pogląd na życie i uratował mnie przed szarością dnia codziennego. ~~ The extraordinary adventures of a German Shepherd who shaped my view of life and saved me from the grayness of everyday life.

Subskrybuj, aby uzyskać dostęp do reszty wpisu i innych treści dostępnych wyłącznie dla subskrybentów.

Chociaż za kosmetykami naturalnymi zbytnio nie przepadam, o czym mogliście się przekonać czytając wpis Moda na „naturalne”, tak tą firmę a w szczególności te maseczki bardzo lubię. Przeglądając ostatnio moje maseczkowe co nieco natrafiłam na maseczkę YesTo pomidorową i kokosową. Dziwię się sama, że właśnie te maseczki kupiłam bo ani za zapachem pomidora ani kokosa nie przepadam i mam ogromną nadzieję, że wcale nie będą pachnieć.

Pewnego dnia siedząc zamyślona pomyślałam sobie, że przydała by się jakaś kuracja odmładzająca 😀 Długo się nie zastanawiając zajrzałam do mojego kuferka maseczkowego i znalazłam maseczkę o jakże pięknie brzmiącej nazwie „Kuracja Młodości” z Bielendy.

Bo któż z nas nie jest zabiegany? Jedni mniej, inni troszkę bardziej, dlatego nie każdy może pozwolić sobie na domowe SPA, pełen relaks przy nastrojowej muzyce z lampką czerwonego wina i odprężającą muzyką. Postanowiłam zatem przygotować dla takich osób zestaw maseczek, które nie wymagają zbyt dużego zachodu.

Dawno na moim blogu nie było domowej maseczki a ostatnią jaką robiłam to maseczka malinowa. Wraz z nadejściem wiosny naszła mnie ochota na maseczki domowe, więc postanowiłam, że częściej będą się takowe pojawiały 🙂 I tak oto moją przygodę z maseczkami DIY zacznę od maseczki ogórkowo – limonkowej.

Korzystając z chwili wolnego postanowiłam „poszaleć” troszkę z makijażem. Problem w tym, że tak za bardzo nie miałam narzędzi do zrealizowania moich „wariacji” więc musiałam korzystać z tego co miałam. Postanowiłam więc to zmienić i zaczęłam szukać w sieci jakiś tańszych ale w miarę dobrych jakościowo pędzli. Po wielu poszukiwaniach trafiłam na wyjątkowe cudeńka!
Kontynuuj czytanie „Tanie i dobre pędzle do makijażu z ALIEXPRESS.”

Subskrybuj, aby uzyskać dostęp do reszty wpisu i innych treści dostępnych wyłącznie dla subskrybentów.

Do napisania tego wpisu zainspirowała mnie Made by Business Mama, która pisała o kosmetykach naturalnych i zadała pytanie „Czy coś takiego istnieje”, a poczytać o tym możecie klikając tutututu. Przyznam szczerze, że nieświadomie autorka blogu „wyrwała” mnie z objęć odrętwienia i braku weny 😀 Dodam, że to co tutaj przeczytacie to moje luźne przemyślenia i wcale nie musicie się ze mną zgadzać 😀

Firma Perfecta jest powszechnie znana w Polsce już od dawna. W swoim asortymencie mają wiele ciekawych propozycji. Osobiście z tej firmy miałam kiedyś krem do twarzy ale nie za bardzo przypadł mi gustu bo albo ja źle go dobrałam albo mi się po prostu nie nadawał. Będąc w Polsce na krótkim urlopie kupiłam zapas maseczek z tej firmy a wśród nich znalazła się również mała saszetka Serum C-Forte. Nasuwa się zatem pytanie czy produkt mnie oczaruje czy raczej rozczaruje?!

A może by tak kolejne domowe SPA? Hm??? A może by tak pielęgnacja jedną marką, na przykład produktami L’biotica? Hm??? Tak mnie naszło na odrobinę przyjemności właśnie z kosmetykami naszej rodzimej firmy!