Kupiłam truskawki… myślę: zjem je wszystkie ze smakiem….sama…nie dam nikomu nawet jednej… no zobaczcie na zdjęcie, czyż da się oprzeć pokusie?
Maseczka truskawkowa.


Niezwykłe przygody owczarka niemieckiego, który ukształtował mój pogląd na życie i uratował mnie przed szarością dnia codziennego. ~~ The extraordinary adventures of a German Shepherd who shaped my view of life and saved me from the grayness of everyday life.

Kupiłam truskawki… myślę: zjem je wszystkie ze smakiem….sama…nie dam nikomu nawet jednej… no zobaczcie na zdjęcie, czyż da się oprzeć pokusie?

Sobota nadeszła… nareszcie… Można w końcu odpocząć i zająć się swoimi przyjemnościami, takimi jak na przykład domowe SPA. Dzisiaj postanowiłam wypróbować maseczkę z firmy DHC Coenzyme Q10.

Czas mija nieubłagalnie! Pędzi do przodu nie zwracając uwagi na nic i na nikogo, jest jak bezwzględna nieokiełznana bestia, której nikt nie potrafi zatrzymać… no, prawie 🙂 znajdzie się jedna taka z kosą :D.
Chodzą słuchy, że wiek kobiety można poznać po zmarszczkach, które jako pierwsze pojawiają się na skórze pod oczami i ponieważ nasz kochany Czas siłą wepchnął mnie na wyższy poziom wiekowy (level medium) to muszę niestety potwierdzić zasłyszane plotki 😦
Kontynuuj czytanie „L’biotica – kolagenowe płatki pod oczy.”

Piszę ten post w dniu, kiedy cała Polska (i nie tylko) przygotowuje się do meczu naszej drużyny z Senegalem na Mistrzostwach Świata, natomiast ja zmieniam dyscyplinę i rozpoczynam pojedynek bokserski czarnych masek PEEL-OFF vs KREMOWE.
Kontynuuj czytanie „Pojedynek czarnych masek. Peel-off vs kremowe.”

Weekendowe domowe SPA zaczęłam w dość luksusowy sposób wraz z Charlotte Tilbury. Przedstawiam wam maskę do twarzy która ani nie jest w kremie, ani nie jest peel-off, ani w płachcie o konsystencji żelowej czy mokrej tylko jest sucha. Przyznam szczerze, że nie słyszałam o takich maseczkach, dlatego postanowiłam się przekonać o ich właściwościach na własnej skórze (a raczej twarzy) oraz czy warte są zakupu i swojej ceny.
Kontynuuj czytanie „Domowe SPA z suchą maseczką od Charlotte Tilbury.”

Dzisiejsze sobotnie, domowe SPA zaczęłam wraz z maseczką Yes To, którą kupiłam w znanym w UK sklepie Holland and Barret, kojarzonym głównie ze zdrową żywnością oraz naturalnymi kosmetykami. Maseczka kosztowała około 4,99 i dla mnie to ani nie dużo ani nie mało a wszystko to oczywiście zależy od tego ile chcemy przeznaczyć pieniędzy na pielęgnację. W swojej ofercie Yes To ma wiele rodzaji maseczek także każdy znajdzie coś dla siebie. Mój wybór padł na argan oil mud mask czyli maseczkę błotną(?) z olejkiem arganowym.

Witam ponownie na moim blogu. Chciałabym przywitać wszystkich wraz z Bielendą w tak pochmurny dzień jak dzisiaj. Tak jak wspominałam w pierwszym poście i jak sama nazwa strony wskazuje, na moim blogu znajdą się przeważnie posty związane z maseczkami, jednakże jeżeli kosmetyk czy do pielęgnacji czy też z tak zwanej „kolorówki” skradnie moje serce to nie omieszkam się tym z wami podzielić. Dlatego postanowiłam założyć nową kategorię: Kosmetyki, w kórej znajdziecie tego rodzaju posty.

Moją przygodę z maseczkami zaczęłam właśnie od Ziaji Pro, która w swoim asortymencie posiada maskę uspokajającą. Mam cerę tłustą a co za tym idzie również i problematyczną, skłonną do pojawiania się niemiłych i niechcianych niespodzianek na twarzy.