Bo makijaż to też rodzaj „maseczki” :)

Ileż to razy słyszymy: „Ale sobie nałożyła 'maskę’ na twarz” 😀 albo: „Ależ ma tapety nałożonej”! Prawda?? Maseczki Aneczki też lubią czasami zaszaleć z kosmetykami do makijażu ale za „MASKAMI-TAPETAMI” raczej nie przepadają :). Bardziej wolą pójść w stronę make-up no make-up, czyli makijaż, który nie rzuca się w oczy.Tak! Makijaż to również forma „maseczki”, którą kobiety (no i nieliczni mężczyźni :)) „nakładają” by poczuć się lepiej, by nieraz zakryć nasze niedoskonałości czy podkreślić zalety urody. Ja również nakładam takie „maseczki” z tym, że wolę bardziej naturalny wygląd makijażu, dlatego w mojej kosmetyczce znajdziecie kosmetyki w neutralnych kolorach (pomadka jedynie się wyłamała o czym przekonacie się w dalszej części wpisu :D). Przedstawiam Wam zatem produkty do makijażu, których używam i które wyjątkowo się u mnie sprawdziły.

IMG_20180706_152548_615

Zacznijmy może jednak od przygotowania twarzy. Przed nałożeniem jakiegokolwiek podkładu czy pudru zawsze odpowiednio oczyszczam twarz a następnie nawilżam kremem. Następnym krokiem jest nałożenie podkładu i u mnie jest to przeważnie L’oreal True Match, który uwielbia moja tłusta cera.

IMG_20180701_154442_769

Jednak w gorące dni rezygnuję z podkładu w płynie i wybieram pudry mineralne. Mam dwa tego rodzaju pudry, z których jeden jest z firmy bareMinerals a drugi z naszej polskiej marki Annabelle Minerals. Więcej o tej marce dowiecie się z ich oficjalnej strony, do której odsyłam tutututu. Mając te dwa pudry śmiem stwierdzić, że Annabelle Mineral ma nawet lepsze produkty a co najbardziej mi się spodobało to to, że wysyłają swoje produkty za granicę co rzadko się zdarza wśród polskich producentów. Mój puder jest pudrem mineralnym kryjącym w kolorze Beige Light.

20180706_173510

Musiałam nauczyć się go nakładać 🙂 z początku wychodziły mi ciasteczka na twarzy ale praktyka czyni mistrza i po jakimś czasie duet pędzel-ręka doskonale zaczęły dawać sobie radę. Puder mineralny ma mega krycie a odpowiednio nałożony staje się praktycznie niewidoczny na twarzy! Polecam go osobom, które mają czasami tak jak ja dość podkładów płynnych.

Następnym krokiem u mnie jest pomalowanie brwi i do tego od dawna służy mi kredka L’oreal Brow Artist Shaper (nie znalazłam tej kredki na oficjalnej stronie :(), którą mam w kolorze 04 Dark Brunette. Dla mnie to pomadokredka, którą bardzo lubię. Świetnie maluje się nią brwi i do tego nie zmienia koloru w ciągu dnia. Mój mast have do brwi!

20180706_173703

Oczy natomiast maluję cieniami z palety Maxineczki Beauty Legacy i są to cienie przeważnie Crystal oraz rozświetlacz Pure Glow (tak tak 😀 używam go jako cieni w dziennym makijażu). Nie zamierzam o niej nic więcej pisać bo informacji i filmów jest od… i ciut ciut!

20180706_173731

Kiedy powieki mam pomalowane przechodzę do wytuszowania rzęs. Sięgam wówczas po mój jedyny tusz, który mam i jest nim mascara Clinique High Impact. Muszę zdradzić wam, że przy zmywaniu wieczorem bardzo szczypią mnie oczy od niego 😀 ale jakże miała bym go przestać używać kiedy on wcale nie skleja rzęs? No jak? Uwielbiam go mimo iż ma tą jedną wadę 🙂

20180706_173809

 Na policzki natomiast nakładam przeważnie róż mineralny Annabelle Minerals i mój jest w odcieniu Rose, czyli brudnego chłodnego różu. Pojemność jest taka sama jak pudru a pigmentacja po prostu  powalająca. Wystarczy odrobineczka na pędzlu żeby pomalować obydwa policzki i minie chyba z 24783 lat zanim go zużyję 😀

20180706_173538

Bronzera tym razem nie używałam ale jest nim przeważnie jeden z odcieni z palety Zoeva Nude Spectrum.

20180706_190238

Najbardziej nie lubię malować ust! Za każdym razem kiedy pomaluję usta to nie minie nawet minuta a już ścieram ją jak najszybciej. Po mamusi to mam :). Przy zakupie mascary z Clinique dostałam w prezencie pomadkę Chubby Stick Intense o numerze 07 broadest berry i gdyby nie jej nader intensywny kolor to kto wie czy nie używała bym jej codziennie 🙂 Ma bardzo kremową i nawilżającą konsystencję! W makijażu typu no make-up musnęłam nią tylko lekko usta.

20180706_173843.jpg

Uwielbiam za to błyszczyki do ust a jednym z moich ulubieńców jest błyszczyk – olejek z KIKO, który ma superaśny zapach i wydaje mi się, że ma właściwości powiększające usta. Bardzo się polubiliśmy 🙂

20180706_173828I tak oto w ukończonym makijażu typy NO MAKE-UP wylądowałam na okładce Glamour 😀

b5f3c54a-89e2-4ae2-a9e7-03278a3f9bcb

 Ok Ok bądźmy poważni 😀

IMG_20180706_174410_877

A jak Wam podoba się moja maseczka? 🙂

4 Comments

  1. Też nie lubię się malować 😀
    W mocnym makijażu wyglądam jak cyganka…taki typ urody, nie dla mnie konturowanie 🙂
    Mój codzienny makijaż to podkład, puder i tusz do rzęs. Ja pokochałam wodoodporną wersję „2000 calories od Max Facto”. Cudownie rozdziela rzęsy, ma głęboki czarny kolor i nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. To mój bezwględny hit.
    Czasem jak chce mi się zaszaleć robię kocie kreski i nakładam cienie z „Too Faced peachy matts”.
    Kiedyś używałam podkładu z L’oreal True Match kolor N5, ale matowy efekt postarzał mnie więc przerzuciłam się na rozświetlający od „Bourjois Healthy Mix” teraz moja twarz wygląda młodo i zdrowo.
    Ale i tak najbardziej na świecie uwielbiam dni kiedy zamiast make-upu mogę nałożyć sobie maseczkę, zrobić piling i masaż olejkami.

    1. Dla mojej mega tłustej cery to Loreal jest idealny. Kupiłam również zachwalany przez wszystkich Bourious healthy mix serum i na mojej twarzy jest straszny! Po godzinie świecę się jak księżyc w pełni a sam podkład zbiera się w każdym zakamarku. Moja cera jest jakaś dziwna bo to co zazwyczaj jest zachwalane na YT u mnie się w ogóle nie sprawdza:) Patrz ile ludzi tyle gustu, prawda? 🙂 A co do makijażu to również nie pasują mi mega kolorowe „maski”. Taka buzia 🙂

  2. Co tu dużo mówić: wyglądasz ślicznie, Aniu. Masz piękną cerę. Makijaż tylko dodaje jej blasku. Zresztą świetnie moim zdaniem wykonany, efekt „makijażu bez makijażu” super osiągnięty.

    1. Dziękuje Ci za miłe słowa. Zapewniam Cię, że tak nie było. Ci co mnie znają wiedzą, że moja cera wyglądała zupełnie inaczej, pokryta krostami i strupkami bo przecież jak coś mi wyskakiwało musiałam to „wydusić”. Pomogły mi dopiero odpowiednie maseczki a następny krok to już dobrze dobrane kosmetyki i oczywiście ulubiony make-up no make-up.
      Dziękuję i pozdrawiam!

Zostaw odpowiedź