Reaktywny owczarek niemiecki, a może raczej agresywny?

Przechadzając się głównymi ulicami miast w Anglii, zwanymi High Street, nie ma dnia, żeby ktoś nas nie zaczepił. Co jakiś czas słyszymy „Oh! Such a beautiful dog!, „Gorgeous!”, „Big lad!”. Ogólnie same ochy i achy. Henry jest naprawdę wspaniałym psem, ale mogę też powiedzieć, że jest to raczej reaktywny owczarek niemiecki. A może powinnam powiedzieć, że jest agresywny? Hmmm 🤔.

Co to znaczy? Jak rozpoznać psa reaktywnego a jak agresywnego? Jaka to jest różnica i czy w ogóle jakaś jest? Co mówią źródła?

Widząc biegającego za piłeczką „Szarika” nie jedna osoba decyduje się na zakup takiego psa – bo ŁADNY. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego jak temperamentny może to być czworonóg. Odkąd mam Heńka to osobom, które nie miały wcześniej takiego psa, mówię, że to nie jest pies dla każdego! Dlaczego? Ponieważ nie każdy może poradzić sobie z charakterem owczarka. Zdarza się, że trafiają się agresywne „Niemce”. Skąd się to bierze? Do końca to nie wiadomo. Jedni twierdzą, że złe wychowanie, inni, że to wrodzone i zależy od genów. A prawda leży jak zwykle pewnie gdzieś po środku.

Reaktywny owczarek niemiecki. A może jednak agresywny?

Jaka jest różnica pomiędzy reaktywnością a agresją? Co to w ogóle znaczy?

Zajrzyjmy do „mądrych” źródeł i zobaczmy co te dwa terminy oznaczają.

W artykule umieszczonym w Whole Dog Journal, amerykańskim czasopiśmie, zatytułowanym „What is a Reactive Dog? Understanding Reactivity” czytamy:

Reaktywność u psów to nieprawidłowy poziom pobudzenia w odpowiedzi na normalny bodziec. „Reaktywny” niekoniecznie oznacza agresję, chociaż niektóre psy z zachowaniami reaktywnymi z pewnością mogą być agresywne. Oznacza to po prostu psa, który jest zbyt podekscytowany czymś w swoim otoczeniu – i nie tylko podekscytowany, jak w „Och, cześć, tak się cieszę, że cię widzę!”. Raczej jest to zbyt podekscytowany, jak w alarmująco pobudzonym „Szczekaj, szczekaj, szczekaj, rzucaj się”, a może nawet psi krzyk lub dwa i możliwa eskalacja do gryzienia. Zauważ, że używam określenia „pies z zachowaniem reaktywnym”, a nie „pies reaktywny”. Chociaż reaktywne zachowanie psa może być przytłaczające dla jego właściciela, zwykle występuje ono tylko w określonych okolicznościach wyzwalających. Określenie psa mianem „psa reaktywnego” sprowadza go do jego najmniej korzystnej cechy, podczas gdy w rzeczywistości przez większość czasu może być uroczym psim towarzyszem, zwłaszcza jeśli dobrze sobie poradzisz z zarządzaniem jego ekspozycją na bodźce wyzwalające. – Pat Miller, CBCC-KA, CPDT-KA

Ogólnie powyższy artykuł (który znajdziecie TUTAJ), warto przeczytać go w całości. Znajduje się w nim wiele ciekawych informacji, które mogą się przydać podczas pracy z psami problematycznymi.

No dobrze. A czym jest zatem agresja? Pojęcie to doskonałe wyjaśnione jest w artykule „Dog Reactivity: Understanding the Difference Between Reactivity and Aggression„, znajdujący się na stronie American Kennel Club.

Agresję można scharakteryzować jako każde groźne lub szkodliwe zachowanie mające na celu uniknięcie eskalacji konfliktu, zwiększenie dystansu między psem a celem lub wyrządzenie szkody celowi. Chociaż agresja może prowadzić do ugryzienia, poddania się lub eutanazji psa, jest to normalne zachowanie psa, które w zależności od kontekstu może być adaptacyjne lub właściwe. Gdyby na przykład Twój pies zaatakował intruza, prawdopodobnie nazwał byś go odważnym i lojalnym, ale mimo to jego zachowanie było agresywne. – Stephanie Gibeault, MSc, CPDT

Henry! Agresywny czy reaktywny owczarek niemiecki?!

Mój owczarek niemiecki Henry, nie lubi niektórych psów. Idąc na spacer omijam psy szerokim łukiem, ponieważ nigdy nie wiem, którego obszczeka, a z którym się przywita bez problemu. Jedno wiem na pewno; nie lubi szczeniaków i pewnych siebie psów. A jak futrzak jest czarny albo rudy w typie labradora to na 100% rzuci się z zębami.

Zdjęcie wygenerowane przez AI na podstawie zdjęcia mojego Henrego.

Do końca to nie wiem skąd mu się to wzięło. Henry pochodzi z dobrej hodowli i ma bardzo dobre geny. Jest mega łagodny dla dzieci i  niesamowicie inteligentny. Na tyle, żeby przejść kontrolę nade mną. Jako, że to jest mój pierwszy onek, to stawiam bardziej na to, że wina leży po mojej stronie.

Czytanie, oglądanie filmów i słuchanie innych dających dobre rady nie przygotuje nas do roli przewodnika stada. Posiadać możemy wiedzę ale ponad wszystko potrzebne jest doświadczenie. To tak jak z chęcią latania samolotami. Bardzo byśmy chcieli latać i czytamy, oglądamy, szkolimy się ale na nic nam się to nie przyda bez doświadczenia i odpowiedniej pracy.

Owczarki niemieckie to nie są zwyczajne psy. Mają swoje „widzimisia”, humory, są pewnymi siebie psami, są lojalne i lubią bronić swojego stada. Mój Henry broni mnie przed psami. Dlaczego? Wydaje mi się, że głównym problemem jestem ja. Wiele razy widział mnie w stanie lekkiego załamania nerwowego lub w silnym bólu. W jego oczach to ja jestem tą najsłabszą owieczka, której trzeba bronić. I to, że czasami potrafię podnieś głos i pokazać mu jego miejsce nie oznacza, że jestem silna.

Im więcej czytałam i oglądałam filmów na temat agresywnych zachowań u psów to tym bardziej zastanawiałam się czy on na pewno jest agresywny?! W sumie do tej pory się tak zastanawiam. Niektóre jego zachowanie ewidentnie wskazują na zachowania agresywne. Jednak bazując na powyższym artykule, stwierdzić można, że Henry jest raczej psem z zachowaniami reaktywnymi.

Bardzo długo starałam się go „naprawić”. Jeździłam do przeróżnych „fachowców”, dzwoniłam, szukałam pomocy online. I nic! Rzucał się i nie odpuszczał prawie żadnemu psu. Nadszedł w końcu ten dzień, że się poddałam. Zaakceptowałam go takim jaki jest.

Jedno wiem na pewno. Będąc na spacerze z Henrym muszę bardzo uważać. Czasami zdarza się, że biorę ze sobą kolczatkę, ponieważ jest mega silnym psem. Więcej o tym rodzaju obroży pisałam TUTAJ. To nie jest najlepsze rozwiązanie problemu, ale pomaga mi kontrolować jego „wyskoki”. Zdarzało się, że potrafił mnie tak mocno i nagle szarpnąć, że nie raz samochody zatrzymywały się z piaskiem opon.

Henry jest ze mną już ponad 5 lat i nadal nurtuje mnie pytanie: skad wzięła się jego niechęć do psów? Jaka jest różnica pomiędzy reaktywnością a agresją? Czy szkolenie zacząć od siebie czy od psa? Jak komunikować się z właścicielami innych psów, którzy nie rozumieją potrzeb naszego reaktywnego pupila?

Z racji tego, że żaden ze mnie fachowiec to postanowiłam skontaktować się z osobą, która o agresywnych psach wie bardzo dużo! Jego wieloletnie doświadczenie pozwala mu pracować z trudnymi psami bez żadnych smakołyków i innych pierdół.

Ale o tym w następnym wpisie.

Już niedługo zapraszam na drugą część, w której to doświadczona osoba odpowie mi na nurtujące mnie pytania.

W komentarzu napisz proszę czy masz psa reaktywnego, czy agresywnego? A może łagodnego jak baranek?

Zostaw odpowiedź